Jak pole rzepaku stało się ikoną social media?

Agata Orwat, czerwiec 2020 r.

Nietypowy trend w Social Mediach

Internet miał już swoje #jesieniary i #alternatywki, ale dziś skupimy się na kolejnym trendzie, który ostatnimi czasy podbija internet. Sprawcami tego całego zamieszania są.. uwaga – rzepiary.

Dla osób niezaznajomionych z tematem – „rzepiary” to użytkownicy, którzy publikują swoje zdjęcia na tle złocistych pól rzepaku. Szczególnie tyczy się to Instagrama, bo cała sytuacja roznosi się najszerszym echem właśnie w tym miejscu. Pewnie pomyślicie sobie: a co w tym rzepaku jest takiego wyjątkowego, że każdy chce selfie na jego tle? Dobre pytanie, na które nikt nie zna odpowiedzi. Niezależnie od powodów – żółte tło robi furorę na instagramowej tablicy.

Trend stał się na tyle powszechny, że do grona rzepiar dołączyli nie tylko celebryci czy influncerzy. Również firmy i koncerny zdecydowały się wykorzystać sytuację i wdrożyć ją w swoją strategię RTM (Real Time Marketing).

O RTM zdarzyło nam się wspominać przy okazji ostatnich wpisów, dlatego tych, którzy jeszcze nie znają tego pojęcia, odsyłam również do poprzednich publikacji.

Gwiazdy na żółtym tle

Zacznijmy od Netflixa. W grudniu ubiegłego roku miała miejsce premiera serialu Wiedźmin, która jak wszyscy zakładali, okazała się wielkim hitem.

Fakt ten wykorzystali marketingowcy oddziału Netflixa z Polski i nie zawahali się stworzyć z dwóch gorących tematów chodliwej treści. „Yen była rzepiarą, zanim to było modne.” – pisze na swoim instagramowym profilu platforma, dołączając do tego kadr z serialu.

Pod samym postem możemy zauważyć sytuacyjne dyskusje i odniesienia do kontekstu.

Netflix – umiesz w marketing. 🙂

Kolejnym ciekawym przejawem RTM była publikacja na profilu Inpostu. Złote pole rzepaku, błękitne niebo i.. paczkomat.

Inpost w swoim poście mówi o tym, że ich paczkomat to prawdziwa gwiazda dostarczeń. Nie da się ukryć, że prezentuje się równie pięknie co inne pozujące w polu gwiazdy. Żeby tego było mało, cała kolorystyka brandu, idealnie współgra z otoczeniem – co nie było celem samym w sobie, ale okolicznością na pewno pomocną przy zachowawniu spójności i estetyki. 

Być może gwiazda dostarczeń to taki podprogowy przekaz o sieci lokalizacyjnej usług, która jest na tyle szeroka, że szukając wiatru w polu można trafić na paczkomat. A Wy co sądzicie?

Rzepiary niszczą pola

Trend ten, nie przez wszystkich jednak został przyjęty pozytywnie. Internauci zaczęli zastanawiać się, czy aby na pewno wchodzenie na pole upraw, nie niszczy ich. Takie opinie szybko podłapał portal topagrar.pl, który odniósł się do całej sytuacji i nazwał rzepiary nowym gatunkiem szkodnika.

 „Uwaga! W rzepaku pojawił się nowy gatunek szkodnika – rzepiary. Żeruje głównie na obrzeżach pól, choć pojedyncze osobniki można spotkać również w dalszych łanach. W ciągu kilku minut potrafi zniszczyć kilkanaście roślin. Charakteryzuje się kolorowym ubarwieniem i… robieniem dziwnych min do telefonu.”  

Mimo krytyki całego zachowania, trzeba przyznać, że autorka artykułu dobrze zagrała słowem i wstrzeliła się tym w samo sedno tematu. Kreatywne wykorzystanie „problemu” spotęgowało przekazanie istotnych z punktu widzenia twórczyni wartości. Brawo!

Całe szczęście wspomniane przez nas przykłady nie splądrowały pól, a całość i tak wywołała pozytywne odczucia i spotkała się z korzystnym odbiorem.

Wykorzystywanie takich trendów jest świetnym sposobem na zwiększenie zainteresowania naszą marką czy klikalności postów. RTM to idealny pomysł na wzmocnienie organicznego zasięgu – za darmo. Mimo wszystko warto pamiętać, że nie wszystko ZŁOTO co się świeci. Dlatego gratulujemy tym, którzy podchwycili temat – a uprawa na tym nie ucierpiała. Takich owocnych i kwitnących działań Wam życzymy. 🙂

Shopping Basket